PUCHAR POLSKI: Rosa lepsza po dogrywce

PUCHAR POLSKI: Rosa lepsza po dogrywce

Niestety w tym sezonie Energa Czarni nie zdobędą Puchar Polski. W półfinałowym spotkaniu Gdynia Basket Cup nasi koszykarze mieli już wygraną w kieszeni i prowadzili nawet 14 punktami, ale pozwolili Rosie na odrobienie strat i doprowadzenie do dogrywki. W niej radomianie byli lepsi i wygrali ostatecznie 78:71.

Słupszczanie rozpoczęli od bardzo dobrej defensywy, dzięki czemu przez niemal trzy pierwsze minuty gracze Rosy nie byli w stanie zdobyć punktu. Nasi rywale w końcu się odblokowali, ale trójki trafiali Mokros, Blassingame i Shiloh, dając nam prowadzenie 11:6. Indywidualnymi akcjami Taylora i Gibsona radomianie wyrównali, więc musieliśmy zadbać o lepszą obronę. Po drugiej stronie boiska trwał festiwal trójek (5 w kwarcie) w wykonaniu naszych obwodowych i przewaga Energi Czarnych wzrosła do 20:13. Niestety jeszcze przed końcem pierwszej kwarty zmniejszył ją rzutem z dystansu Taylor.

Na przełomie kwart Rosa zanotowała serię 11:2 i po rzucie Turka udało jej się wyjść na prowadzenie 24:22. Słupszczanie odważnie szukali swoich szans pod koszem, ale tam nasi wysocy byli błyskawicznie podwajani. Gra mocno się wyrównała, po trójce Blassingame’a było 27:24, a Energa Czarni ponownie podnieśli intensywność gry w obronie. Wtedy kibiców w Gdyni porwał Karol Gruszecki, który w kontrze piłkę do kosza wsadził razem z obrońcą! Nasz skrzydłowy dorzucił jeszcze rzut wolny, trójkę i z półdystansu, dzięki czemu do przerwy było 35:28.

Drugą połowę otworzyliśmy ponownie trójką Mokrosa, tempa nie zwolnił Gruszecki, po którego kolejnych czterech punktach prowadziliśmy aż 42:28. W sumie zanotowaliśmy świetną serię 12:0. Wtedy niestety czwarte przewinienie popełnił Blassingame, a do końca spotkania pozostawało jeszcze aż 14 minut. Gra Energi Czarnych zwolniła i pojawiły się błędy, z których radomianie skrzętnie korzystali. Rosa zdobyła 8 punktów z rzędu i dopiero celną trójką Gruszecki przerwał serię rywali. Przed decydującą kwartą wciąż jednak prowadziliśmy - 51:44.

Niestety ostatnia kwarta zaczęła się dla nas katastrofalnie, bo serię 7:0 zanotował sam Uros Mirković, który trafiając dwie trójki doprowadził do remisu, zmuszając trenera Kairysa do wykorzystania przerwy. Po niej kolejny rzut z dystansu trafił Gibson i to Rosa wyszła na prowadzenie. Na szczęście mieliśmy wciąż doskonale grającego Gruszeckiego, do którego dołączył Shiloh i na chwilę odzyskaliśmy inicjatywę (57:54). Niestety ponownie odpuściliśmy Gibsona, który dwa razy z rzędu nie pomylił się z dystansu i Rosa znów prowadziła.

W bezpośrednim starciu dwóch obwodowych z czterema faulami górą był czarni_slupsk, który wymusił ofens Taylora. Energa Czarni prowadzili 65:64 po wolnych Eziukwu i mecz wkroczył w decydujący etap. Obu drużynom zdobywanie punktów przychodziło z wielkim trudem. Nasi koszykarze kapitalnie w najważniejszych momentach grali w defensywie i w końcu, po przechwycie Gruszeckiego, z półdystansu trafił Nowakowski i było 67:64 na 12 sekund przed końcem. Stało się najgorsze i trójkę na 5 sekund przed końcem trafił Jeszke. Odpowiedź Blassingame’a z półdystansu była nieskuteczna i o awansie do finału zadecydować musiała dogrywka.

Lepiej rozpoczęliśmy ją my, bowiem z dystansu trafił Pasalić, ale szybko odpowiedział spod kosza Sokołowski. Nasz środkowy dorzucił jednego wolnego, a efektownym wjazdem popisał się Gibson. Niestety na 80 sekund przed końcem akcję 2+1 wykończył Jeszke i było 71:74. Mieliśmy swoje szanse, ale najpierw z dogodnej spudłował Pasalić, a po chwili trójki nie trafił Blassingame. Taktyczne faule nie dały już niczego pozytywnego i to Rosa w niedzielę zagra o Puchar Polski w finale Gdynia Basket Cup.

Energa Czarni - Rosa (20:16, 15:12, 16:16, 16:23, d. 4:11)

Energa Czarni: Gruszecki 23 (9 zb.), Eziukwu 11 (7 zb., 4 bl.), Shiloh 11 (7 zb.), Blassingame 9 (5 zb., 8 as.), Pasalić 7 (6 zb.), Mokros 6 (5 zb.), Nowakowski 2, Śnieg 2, Seweryn.

Rosa: Gibson 23, Mirković 13, Jeszke 12, Turek 8, Majewski 8, Taylor 7, Sokołowski 5, Adams 2, Witka, Szymkiewicz.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."