RELACJA: Odmienieni po przerwie

RELACJA: Odmienieni po przerwie

Energa Czarni wrócili na parkiet odmienieni po słabej pierwszej połowie i w drugiej byli lepsi od Polpharmy aż 56:31. Tym samym przejęli kontrolę nad meczem w Starogardzie, który wygrali ostatecznie 101:81, doskonale wywiązując się z roli faworyta. Kapitalnie zagrał Cheikh Mbodj, który miał aż 29 pkt., 12 zb. i 2 bl.

Starogardzianie na otwarcie zasypali nas gradem trójek, w czym brylował oczywiści Michael Hicks. W zasadzie mecz się na dobre nie rozpoczął, a już przegrywaliśmy 7:13. W połowie kwarty w barwach Energi Czarnych zadebiutowali Folarin Campbell i Derrick Nix, jednak niewiele to zmieniło, ponieważ cały nasz zespół miał bardzo poważne problemy w defensywie. Oddaliśmy rywalom pole gry, prezentując im czyste pozycje - my z kolei pudłowaliśmy nawet bez asysty obrońców. Pierwszą kwartę przegraliśmy 23:29.

Gospodarze utrzymywali bardzo wysoką skuteczność rzutów z dystansu i po szóstej już trójce w meczu (Fliegera) prowadzili aż 35:25. W końcu jednak udało nam się zadać poważniejszy cios - trójki trafili Blassingame i Cesnauskis, wsadem popisał się Mbodj i zanotowaliśmy serię 8:0 - od razu Dariusz Szczubiał poprosił o czas. Wciąż jednak nie mogliśmy przełamać Polpharmy, która nieustannie utrzymywała się na niewielkim prowadzeniu.  W końcu dzięki akcjom Blassingame’a i Mbodj’a doprowadziliśmy do remisu po 43 tuż przed końcem drugiej kwarty. Później daliśmy jednak sobie trafić trójkę do szatni i do przerwy przegrywaliśmy 45:50.

Po zmianie stron wyszliśmy bardziej skoncentrowani i nastawieni na wyeliminowanie powtarzających się błędów w obronie. Dobrze grali Mbodj, Mokros i Blassingame, a po akcji 2+1 tego ostatniego w końcu udało nam się wyjść na prowadzenie 55:52. Po chwili utraciliśmy przewagę, ale tylko na moment - po trójkach Harpera i Borowskiego wygrywaliśmy 70:62 na zakończenie trzeciej kwarty, w której byliśmy lepsi od gospodarzy aż 25:12.

Tym samym przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem. Jak zwykle waleczny był Jarosław Mokros, znacznie lepiej niż przed tygodniem prezentował się Mantas Cesnauskis, pod koszami dominował Mbodj, a do zespołu szybko dostosował się Campbell, po którego punktach było 79:65. Polpharma nie zamierzała się poddać i głównie za sprawą Marcina Fliegera walczyła o odrobienie strat. Na drodze rywalom stanął jednak Mbodj, który tego dnia był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na parkiecie i poprowadził nasz zespół do wyraźnej wygranej 101:81.

Nasz środkowy rozegrał kolejny świetny mecz, notując na swoim koncie aż 29 pkt., 12 zb. i 2 bl. Mbodj trafił aż 10 z 13 rzutów z gry i 9 z 10 rzutów wolnych! Doskonale współpracował z nim czarni_slupsk Blassingame, który miał aż 12 asyst bez żadnej straty, a do tego 13 pkt. i 5 zb.

Debiutujący w Enerdze Czarnych Folarin Campbell miał 11 pkt., 3 zb. i asystę, natomiast Derrick Nix zdobył 2 pkt. i zebrał 4 piłki.

Polpharma - Energa Czarni 81:101 (29:23, 21:22, 12:25, 19:31)

Polpharma: Hicks 17, Flieger 15, Ward 14, Bailey 13, Tiller 11, Diduszko 7, Szymański 4, Długosz, Kobus.

Energa Czarni: Mbodj 29 (12 zb., 2 bl.), Blassingame 13 (12 as., 5 zb.), Harper 13, Campbell 11, Cesnauskis 9, Borowski 8, Seweryn 8, Mokros 6 (8 zb.), Śnieg 2, Nix 2, Zywert.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."